sobota, 15 września 2012

59. opowiadanie

Była sobie kiedyś niewidoma dziewczyna, które nienawidziła siebie tylko dlatego, że była niewidoma. Nienawidziła wszystkich oprócz swojego kochającego chłopaka. Zawsze był przy niej. Mówiła, że jeżeli tylko mogłaby zobaczyć świat, wyszłaby za niego za mąż. Pewnego dnia ktoś podarował jej nowe oczy. Dzięki nim mogła już widzieć wszystko, wliczając w to jej chłopaka. Zapytał ją: Skoro już możesz widzieć świat, wyjdziesz za mnie? Dziewczyna była bardzo zszokowana, kiedy zobaczyła, że jej chłopak także był niewidomy, i odmówiła. Jej chłopak odszedł rozdarty na kawałki. Po jakimś czasie wysłał jej list, w którym napisał: Tylko dbaj o moje oczy, kochanie.

czwartek, 13 września 2012

wtorek, 11 września 2012

57. Moonsee

Moonsee
Jak anioł

gdy je zgubiłam
wywiesiłam ogłoszenie
kupię skrzydła tanio

nie były jak ulał
ale wcisnął pół darmo
wszystko byle do nieba

posypały się na starcie
wiatr porwał pióra
ach to ziemskie przyciąganie

jak spadająca gwiazda
leciałam w niebo aż na dno
dobrze że pomyślałeś życzenie
Źródło: cytaty.info

piątek, 7 września 2012

56. Marek Andrzejewski

Marek Andrzejewski
Zmęczenie Anioła Stróża

Biel odpłynęła ze skrzydeł
Jak krew z zaciśniętej pięści
Trzeba wytchnienia dać chwilę
Trzeba by skrzydła odwiesić

Zostały na zmiętej szacie
Ślady po dobrych chęciach
Tak trwają w nas uparcie
Chęci by ludzi uświęcać

Dobranoc...
Anioły także
kiedyś muszą spać

Mój mały brat gipsowy
Stoi w parku przy alei
Dranie skrzydła mu złamali
Gdyby mogli nożem by go pchnęli

Tyle złości w was i dla was
że anioły tylko płaczą
Czas jak mrok nikczemny zapadł
I złe znaki się w was znaczą

Dobranoc...
Anioły także
kiedyś muszą spać

Ramię ustaje od miecza
a tarcza nie nadąża z osłoną
Słabość- słabość człowiecza
więc skrzydła cierpną pod zbroją

Tyle złości w was i dla was
że anioły tylko płaczą
Czas jak mrok nikczemny zapadł
I złe znaki się w was znaczą

Dobranoc...
Anioły także
kiedyś muszą spać

czwartek, 6 września 2012

55. Maria Pawlikowska-Jasnorzewska

Maria Pawlikowska-Jasnorzewska


Nie widziałam cię już od miesiąca.
I nic.
Jestem może bledsza,
trochę śpiąca
trochę bardziej milcząca
lecz widać można żyć bez powietrza.

czwartek, 30 sierpnia 2012

54. Mark Twain

Mark Twain


Jeśli przyjmiesz do siebie zabiedzonego psa i sprawisz, że zacznie mu się dobrze powodzić - nie ugryzie cię. Na tym polega zasadnicza różnica między psem a człowiekiem.

wtorek, 28 sierpnia 2012

53. Mark Twain

Mark Twain


Lepiej jest nie odzywać się wcale i wydać się głupim, niż odezwać się i rozwiać wszelkie wątpliwości.

poniedziałek, 27 sierpnia 2012

52. Fargo

- Czego się boisz? - zapytała.
W jednej chwili w głowie pojawiły się setki myśli... Boję się tego, że będę zwykłym szarym człowiekiem. Tego, że nie spotkam osoby, która uczyni moje życie wyjątkowym... Także tego, że nie będę w stanie dawać radości osobom, które kocham. Boję się życia... Ale najbardziej boję się tego, że nigdy nie zrozumiesz, co chcę ci powiedzieć, bo jest to dla mnie za trudne.
- Boję się... pająków - odpowiedział.

Źródło: cytaty.info

piątek, 24 sierpnia 2012

51. Virginia Woolf

Virginia Woolf


Moim zdaniem, nie starzejemy się, a tylko nieustannie zmieniamy swą pozycję wobec słońca.

czwartek, 23 sierpnia 2012

50. Marcin Różycki

Marcin Różycki
Erotyk zza kiosku
 
Pamiętasz jak za kioskiem
Przez świętych zniesławionym
Gdzie honor mój dostojny
Drżał chłodem obnażony

Do chwili kiedy usta
Jak wiosna resztki śniegu
Stopiły chłód a płomień
Wznieciły w krwioobiegu

Jaskółeczko
Panno lotów niewysokich
Rozwiń skrzydła
Wtedy łatwiej jest na boki

Papieros gasł pod rynną
A białe wino w dłoni
Spijałaś niespokojnie
By kropli nie uronić

A niebo drogą mleczną
Rozkosznie pulsowało
Strawiłaś ostatecznie
Wewnętrznie obce ciało

Jaskółeczko
Panno lotów niewysokich
Rozwiń skrzydła
Wtedy łatwiej jest na boki

Gdy powiał wiatr świtaniem
I zmysłów żar ostudził
Zamknąłem mgliste oczy
By jeszcze się nie zbudzić

Jaskółeczko
Panno lotów niewysokich
Rozwiń skrzydła
Wtedy łatwiej jest na boki


Marcin Różycki o piosence:
W dziewięćdziesiątym siódmym albo dziewięćdziesiątym ósmym roku wykonałem na Festiwalu Piosenki Studenckiej w Krakowie totalnie, totalnie pornograficzną... piosenkę obrzydliwą wręcz. Zdobyła drugą nagrodę i do dziś jest śpiewana przez moich znajomych, którzy do dziś nie wiedzą, o co w tej piosence chodzi. Widziałem nawet w telewizji, jak ten utwór śpiewała garstka młodzieży w wieku 12-13 lat dopingowana przez swojego instruktora... Piosenka „Erotyk zza kiosku” to piosenka, którą wstyd zapowiadać.