czwartek, 11 kwietnia 2013

256. Janusz Radek

Często myślę o Tobie,
często piszę do Ciebie
głupie listy - w nich miłość,
głupie listy - w nich uśmiech.

wtorek, 9 kwietnia 2013

255. Albert Einstein

Albert Einstein


Przyczyną naszego narzekania jest to, że więcej czasu spędzamy w laboratoriach niż na modlitwie.

poniedziałek, 8 kwietnia 2013

254. Haruki Murakami

Haruki Murakami

Wkrótce nadszedł sen i zamknął za mną ciężką, ołowianą bramę - po drugiej stronie snów nie było.

sobota, 6 kwietnia 2013

252. Paulo Coelho

Paulo Coelho
Os­tatnia wie­czerza Je­zusa z uczniami, na­malo­wana przez Leonar­da da Vin­ci. Tworząc to dzieło, Leonar­do da Vin­ci nat­knął się na pewną trud­ność. Mu­siał na­malo­wać Dob­ro pod pos­ta­cią Je­zusa oraz zło pod pos­ta­cią Ju­dasza - przy­jaciela, który zdradza go pod­czas os­tatniej wie­czerzy. Ma­larz zmuszo­ny był przer­wać pra­ce, gdyż poszu­kiwał mo­deli dos­ko­nałych. Pew­ne­go dnia w cza­sie występu chóru chłopięce­go, dos­trzegł w jed­nym ze śpiewaków ideal­ne uoso­bienie Chrys­tu­sa. Zap­ro­sił go do swo­jej pra­cow­ni i wy­konał kil­ka szkiców. Minęły trzy la­ta. Os­tatnia wie­czerza była pra­wie go­towa, jed­nak Leonar­do wciąż nie zna­lazł ideal­ne­go mo­delu Ju­dasza. Kar­dy­nał zaczął na­cis­kać, żądając, by mis­trz jak naj­szyb­ciej ukończył ob­raz. Pew­ne­go dnia, po wielu ty­god­niach poszu­kiwań, ma­larz zna­lazł w ryn­szto­ku przed­wcześnie pod­starzałego młodzieńca, ob­darte­go i pi­jane­go w sztok. Z tru­dem udało mu się nakłonić swoich uczniów, by zab­ra­li go pros­to do kościoła, po­nieważ nie miał już cza­su na szki­cowa­nie. Za­niesiono zde­zorien­to­wane­go nędzarza do świąty­ni. Uczniowie pod­trzy­mywa­li go, pod­czas gdy Leonar­do na­nosił na fresk ry­sy wy­rażające ok­ru­cieństwo, grzech, sa­molub­ność, tak wy­raziście ma­lujące się na tej twarzy. W tym cza­sie żeb­rak nieco ot­rzeźwiał. Ot­worzył oczy i uj­rzał przed sobą malowidło.
- Widziałem już ten ob­raz! - wyk­rzyknął z przerażeniem.
- Kiedy? - za­pytał zas­koczo­ny mistrz.
- Przed trze­ma la­ty, za­nim wszys­tko stra­ciłem. Śpiewałem wte­dy w chórze, mo­je życie było pełne marzeń i pe­wien ar­tysta pop­ro­sił mnie, abym mu po­zował do pos­ta­ci Je­zusa.

piątek, 5 kwietnia 2013

251. Charles Bukowski

Charles Bukowski
Cze­kaliśmy i cze­kaliśmy. Wszys­cy. Czy ten łapi­duch nie wie, że od cze­kania ludziom od­bi­ja szaj­ba? Ludzie cze­kają przez całe życie. Cze­kają na lep­sze cza­sy, cze­kają na śmierć.
Cze­kają w ko­lej­ce, żeby ku­pić pa­pier toale­towy. Cze­kają w ko­lej­ce po pieniądze. A jak nie mają szma­lu, to cze­kają w jeszcze dłuższych ko­lej­kach po za­siłek. Człowiek cze­ka, żeby
położyć się spać, i cze­ka, żeby się obudzić. Cze­ka, żeby się ożenić, i cze­ka, żeby się roz­wieść. Cze­ka na deszcz, cze­ka, aż przes­ta­nie pa­dać. Cze­ka na po­siłek, a kiedy go zje, cze­ka na następny. Cze­ka w pocze­kal­ni u psychiat­ry ra­zem z bandą po­myleńców i sam nie wie, czy jest jed­nym z nich.

czwartek, 4 kwietnia 2013

250. Jodi Picoult

Jodi Picoult
Nosiłem cię na barana, żebyś wszystko lepiej widziała. Przysięgałem sobie, że będę ćwiczył mięśnie, żeby nosić cię na rękach do końca życia. Zapiszę się na siłownię. Będę dźwigał ciężary. Nigdy nie dam po sobie poznać, że jesteć już dla mnie za duża, za wysoka, za ciężka.
Bo nigdy nie przyszło mi do głowy, że pewnego dnia poprosisz mnie, żebym postawił cię na ziemi. Że pewnego dnia zechcesz iść o własnych siłach.
(„Zagubiona przeszłość”)

środa, 3 kwietnia 2013

249. ks. Marek Bałwas

ks. Marek Bałwas
Jezus Chrystus chce ci dać dzisiaj nowe życie. Chce, żeby wszystko w twoim życiu zaczęło się od nowa, a zacznie się wtedy, jeśli otworzysz swoje serce i zaprosisz do niego Jezusa. On tam na siłę nie wejdzie. Tak się głupio składa, że klamka naszego serca jest od wewnątrz. To tylko ty możesz otworzyć i zaprosić Jezusa. Ale możesz równie dobrze powiedzieć: Sorry, Panie Jezu, u mnie zamknięte. Jeszcze nie teraz, nie dzisiaj.

poniedziałek, 1 kwietnia 2013

247. Albert Einstein

Albert Einstein
Jedynym dowodem na to, że istnieje jakaś pozaziemska cywilizacja, jest to, że się z nami nie kontaktują.