- Mack - przemówił Jezus - nie chcę być pierwszy na twojej liście ważnych rzeczy. Kiedy żyję w tobie, razem możemy przetrwać wszystko. Nie interesuje mnie miejsce na szczycie piramidy, tylko w samym centrum twojego życia, gdzie wszystko - przyjaciele, rodzina, praca, myśli, aktywność - jest związane ze mną, ale porusza się wraz z wiatrem w niewiarygodnym tańcu istnienia.
- Tak mi przykro, że ty... że Jezus musiał umrzeć. (...) - Wiem i dziękuję. Ale powinieneś wiedzieć, że my wcale nie żałujemy. Było warto. Mam rację, synu?
Zadała to pytanie Jezusowi (...). - Oczywiście! I zrobiłbym to nawet tylko dla ciebie!